We wspomnieniach córki, Aleksandry
Moja matka Anna Hess z d. Macher urodziła się 10.2.1902 roku w Mazańcowicach. Jej ojciec nazywał się Franciszek Macher, a matka Maria z domu Niemczyk.
 |
Antoni i Anna Hess
|
Mieszkali w bardzo małym drewnianym domku w Mazańcowicach. Ojciec był bez pracy, założył sklepik, ale niestety ludność tamtejsza była tak samo uboga jak on. Przychodziły do sklepu na zakupy kobity bez pieniędzy z tak zwaną prośbą "Borg". Słowo to pochodzi z niemieckiego "borgen" co oznacza pożyczyć. Franciszek Macher, jak słyszałam z opowiadań, był bardzo dobry, wiedział że ludzie nie kłamią a w domu bieda, wiec sprzedawał na borg, czyli jak będą mieli pieniądze to zapłacą. Niestety, pieniędzy tych nigdy nie zobaczył, gdyż bieda była wielka. Zbankrutował. Prawdopodobnie to spowodowało, że dostał zawal serca i umarł zostawiając trzy młode dziewczynki. Mój dziadek pochodził podobno z Wiednia, nie wiem o nim bliższych szczegółów, gdyż moja matka o nim nigdy nie opowiadała. Myślę, że była mała, gdy zmarł. Chodziła do szkoły – myślę, że skończyła tylko dwie klasy. Gdy podrosła, a w domu było więcej dzieci z drugiego małżeństwa babci, musiała dom opuścić.