Kilka lat temu (po „głośnym” spotkaniu z historykami w Międzyrzeczu), podczas rozmów rodzinnych o genealogii padła propozycja, abym podczas kwerendy w zasobach IPN spróbował wyjaśnić sprawę śmierci Stanisława Hessa. Podjąłem takie próby. Niestety nie znalazłem żadnych pewnych informacji o tym wydarzeniu. Być może dlatego, że w latach transformacji ustrojowej oficerowie SB wiele dokumentów „przenieśli do chmury”. Taki los spotkał jedną z teczek Antoniego Hessa, zniszczoną 27.6.1988 r. i dokumenty „Lisa Władysława + 2” – zniszczone; brak daty.
Akta Henryka Flamego „Bartka” (łącznie 4 tomy) nie pozwalają jednoznacznie wyjaśnić badanej sprawy. Więcej jest domysłów i poszlak niż konkretnych faktów. Bardziej prawdopodobne wydają się opowiadania, że stryj Antoni znał sprawcę, czego (jeśli to prawda) nie wyjawił do śmierci.