W Biuletynie „Zaolzie” znalazłem kolejny artykuł, w którym autorka opisuje historie związane z ropickim młynem.
TOLERANCJA
Jeden z sympatyków Zaolzia zwrócił nam uwagę, że 31
października było Święto Reformacji. Dla wielu zaolzian jest to
bardzo uroczysty dzień, gdyż w wyniku zawirowań historycznych żyje
na Zaolziu, podobnie jak na całym Śląsku Cieszyńskim, sporo
wyznawców luteranizmu.
Ta religia, choć
wywodzi się z niemieckich korzeni, przyjęła się na Ziemi
Cieszyńskiej wbrew pozorom dzięki polskości obrządku
kościelnego, polskiej pieśni religijnej i polskojęzycznej lekturze
Pisma Świętego. W przeciwieństwie do obowiązującej wówczas w
kościele katolickim łaciny, luteranizm na Śląsku Cieszyńskim był
na przełomie XIX i XX wieku nośnikiem zaangażowanej polskości.
Zdawali sobie z tego sprawę, co światlejsi, wyznawcy katolicyzmu i
przykłady szczerej przyjaźni oraz współdziałania przedstawicieli
obu Kościołów na niwie społecznej nie należały do rzadkości.