Ostatnio dostałem kilka zapytań o możliwość szybkiego odszukania lokalizacji grobu, który został opisany na moim blogu.
czwartek, 26 października 2017
Poszukiwana rodzina Sawka
Poszukuję informacji o rodzinie i potomkach rodziny: Sawka (imię nieznane) i Paraszka z d. Maczyńska.
Etykiety:
Anna,
Michał,
Nadwirna,
Nadwórna,
obwód Iwano-Frankowsk,
Paraszka (Paraskiewia) Maczyńska,
Poszukiwana rodzina,
Sawka,
Sławomira,
Ukraina,
Wasylów,
Івано-Франківськ,
Надвірна
Rodzina Górnicki ze Staj
Poszukuję informacji o rodzinie i potomkach rodziny: Józef Górnicki i Anna z d. Maczyńska
Z metryk dostępnych w internecie mam następujące dane:
Józef Górnicki s. Jana i Anny z d. Stefanowska, ur. 19 lipca 1873 w Stajach;
Z metryk dostępnych w internecie mam następujące dane:
Józef Górnicki s. Jana i Anny z d. Stefanowska, ur. 19 lipca 1873 w Stajach;
czwartek, 19 października 2017
Moja genealogia - historia cz. II
Kolejny, skokowy rozwój projektu nastąpił wraz z nowymi możliwościami technologicznymi stwarzanymi przez Internet. Twórcy programu Personal Ancestry File „przegapili" ten postęp, nie rozwijali programu ani jego otoczki. Program nadal wyglądał, jak z epoki Windows 3. W międzyczasie dużą popularność zdobył program Family Tree Builder, który był nowocześniejszy i szeroko korzystał z możliwości stwarzanych przez internet.
Poszukiwana rodzina Stusek w Wiedniu
Poszukuję informacji o rodzinie i potomkach rodziny Stusek zamieszkałych w Wiedniu.
Poszukiwana rodzina Olijnyk
Poszukuję informacji o rodzinie i potomkach rodziny: Jan Olijnyk i Katarzyna z d. Maczyńska.
Z metryk dostępnych w internecie mam następujące dane:
Z metryk dostępnych w internecie mam następujące dane:
piątek, 13 października 2017
Moja genealogia – historia powstania
Genealogią rodziny zainteresowałem się w latach 80. ub. wieku. Wtedy to mój ś.p. Ojciec podczas pobytu nad morzem sporządził, przy wydajnej pomocy Mamy, pierwsze rodzinne drzewo genealogiczne. Przechowuję je jako pamiątkę. Na 14. (teraz już pożółkłych) sklejonych kartkach A4 (długość dokumentu to ponad 4 m) Ojciec rozrysował drzewo od mojego pradziadka, Andrzeja Hessa (1856-1915), wójta Międzyrzecza. W pierwszej wersji wykres obejmował prawie 160 osób – wszystkie spisane „z pamięci”. Ciekawe, czy teraz wiele osób potrafiłoby zbudować tak rozległe drzewo bez żadnej kwerendy po rodzinie. W tym czasie rodzice utworzyli drugi dokument – drzewo genealogiczne Tomanków z Ropicy. Był to dokument dużo skromniejszy, obejmował około 30 nowych osób.
wtorek, 19 września 2017
Rodzina Dziubak z Wasylowa
Poszukuję informacji o rodzinie i potomkach rodziny Jakub Dziubak i Melania z d. Bojko z Wasylowa nr 57.
Poszukiwania
W trakcie badań genealogicznych coraz częściej trafiam na gałęzie rodziny, z którymi łączność została utracona lub zerwana. Przyczyny tego mogły być rozmaite. Najczęściej jest to wyjazd do innego regionu lub emigracja za granicę, najczęściej do Ameryki; czasami niesnaski w rodzinie skutkujące zerwaniem więzów.
Częstym powodem tego jest zawierucha wojenna. A w historii rodziny było wiele takich okresów, poczynając od rozbiorów Polski, poprzez wojny napoleońskie, powstania, I i II wojnę światową. Zdaję sobie sprawę, że odnalezienie zerwanych 200 lat temu nici praktycznie nie da się odtworzyć.
Częstym powodem tego jest zawierucha wojenna. A w historii rodziny było wiele takich okresów, poczynając od rozbiorów Polski, poprzez wojny napoleońskie, powstania, I i II wojnę światową. Zdaję sobie sprawę, że odnalezienie zerwanych 200 lat temu nici praktycznie nie da się odtworzyć.
środa, 13 września 2017
Wyjazd do Staj
28 sierpnia wybraliśmy się do Staj. W wycieczce towarzyszyli nam Maczyńscy, których „znalazłem” w Internecie. Rodzina pochodzi za Staj. Po zmianie granic wyjechali na Ziemie Zachodnie, gdzie mieszkają do dzisiaj.
wtorek, 12 września 2017
poniedziałek, 11 września 2017
Wyjazd w rodzinne strony
Tegoroczne wczasy połączyłem z wyjazdem w rodzinne strony moich przodków.
Po drodze zajechaliśmy do Padwi Narodowej, skąd pochodzi moja prababcia, Maria Mocek z d. Skopińska. W Padwi nauczycielem był mój pradziadek, Józef Mocek. Tam najprawdopodobniej poznali się i pobrali. Niestety nie znam daty ich ślubu. W 1890 urodził się ich pierwszy syn, Józef. Wkrótce potem wyjechali na wschód i zamieszkali w kolonii pod Gródkiem Jagiellońskim koło Lwowa. Tam urodziły się pozostałe ich dzieci, w tym moja babcia, Małgorzata.
Po drodze zajechaliśmy do Padwi Narodowej, skąd pochodzi moja prababcia, Maria Mocek z d. Skopińska. W Padwi nauczycielem był mój pradziadek, Józef Mocek. Tam najprawdopodobniej poznali się i pobrali. Niestety nie znam daty ich ślubu. W 1890 urodził się ich pierwszy syn, Józef. Wkrótce potem wyjechali na wschód i zamieszkali w kolonii pod Gródkiem Jagiellońskim koło Lwowa. Tam urodziły się pozostałe ich dzieci, w tym moja babcia, Małgorzata.
Oscott College Cemetery, Birmingham
Cmentarz przy Oscott Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Birmingham, 55 Hawthorn Brook Way, Sutton Coldfield, Birmingham B23 5LF
Współautor
W imieniu wszystkich czytelników bloga witam na tych łamach współautora, dalszego kuzyna Romana.
sobota, 22 lipca 2017
Zbigniew Tomanek (1934-2017)
Dzisiaj kolejne pożegnanie - w Cieszynie odprowadziliśmy na wieczny odpoczynek śp. mgra inż. Zbigniewa Tomanka.
poniedziałek, 17 lipca 2017
Adagio dla Jana Brannego - artykuł
Dzisiaj drugi z obiecanych artykułów z czasopisma Zwrot nr 5/92. Czasopismo ma oficjalną stronę: www.zwrot.cz .
Adagio dla Jana Brannego
Gimnazjum polskie w Czeskim Cieszynie w roku szkolnym 49/50 wypuściło z klasy IV/VIII, gdzie wychowawcą był Józef Folwarczny, 25 absolwentów. Przygotowało ich do życia i oni sami pełni nadziei wkroczyli w świat dorosłych. Wyrośli z nich lekarze, inżynierowie, dyrektor szkoły itp., ale także ...
Pierwsze w spisie klasowym figurowało nazwisko Jana Brannego z Ropicy, urodzonego 16 maja 1929 roku. Zdał egzamin i rozpoczął studia medyczne w Bratysławie, był uzdolnionym studentem, już na drugim roku, kiedy zdarzyła się opisana w poprzednim numerze „Zwrotu“ tragedia w ropickim młynie. . .
Adagio dla Jana Brannego
Gimnazjum polskie w Czeskim Cieszynie w roku szkolnym 49/50 wypuściło z klasy IV/VIII, gdzie wychowawcą był Józef Folwarczny, 25 absolwentów. Przygotowało ich do życia i oni sami pełni nadziei wkroczyli w świat dorosłych. Wyrośli z nich lekarze, inżynierowie, dyrektor szkoły itp., ale także ...
Pierwsze w spisie klasowym figurowało nazwisko Jana Brannego z Ropicy, urodzonego 16 maja 1929 roku. Zdał egzamin i rozpoczął studia medyczne w Bratysławie, był uzdolnionym studentem, już na drugim roku, kiedy zdarzyła się opisana w poprzednim numerze „Zwrotu“ tragedia w ropickim młynie. . .
niedziela, 16 lipca 2017
Tragedia w ropickim młynie
Dzięki informacjom od P. Romana Bergera trafiłem na artykuł wydrukowany w numerze 4/92 czasopisma ZWROT (Miesięcznik Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Republice Czeskiej), które powstało w grudniu 1949 r. i wydawane jest do dzisiaj. Bliższe informacje dostępne są na www.zwrot.cz. Dzięki uprzejmości redakcji mogę przedstawić artykuł moim czytelnikom.
Od momentu wydania artykułu pożegnaliśmy pozostałe córki Marii Brannej – Marię oraz Teresę.
Od momentu wydania artykułu pożegnaliśmy pozostałe córki Marii Brannej – Marię oraz Teresę.
Artykuł ten jest w pewnym sensie uzupełnieniem historii Prowokacja w starym młynie
Tragedia w ropickim młynie
Ubiegłoroczne (w tym roku jeszcze sporadycznie) „Lidove noviny“ publikowały nazwiska ofiar komunizmu w Czechosłowacji - dziesiątki tysięcy spośród setek tysięcy niewinnie skazanych, więzionych, katowanych i zamordowanych. Spośród 244 zamordowanych (dane oficjalne z roku 1968) organizacja więźniów politycznych opublikowała na razie 233 nazwiska. Jest to liczba większa, niż podaje w swej, omawianej przeze mnie na lamach „ZWROTU“ 4/91 książce V. Hejn „Sprawozdanie o organizowanej przemocy“. Zresztą liczba ta może jeszcze wzrosnąć. A potem ciągnąca się w nieskończoność litania nazwisk więzionych w socjalistycznych obozach koncentracyjnych, więzieniach - to tylko ci, którym nie można było dostarczyć wyroków rehabilitujących. Wspomniany tu już Hejn podaje, a nie jest to liczba ostateczna, że przez czechosłowackie komunistyczne obozy i więzienia przewinęło się około 217 000 niewinnie skazanych więźniów politycznych, że w latach pięćdziesiątych takich obozów i więzień było około 350. Zredukujmy tę liczbę do 5 osób i kilku obozów i więzień, i przenieśmy się do Ropicy z początku lat pięćdziesiątych, i spróbujmy, o ile to możliwe, wżyć się w tragiczne losy jednych spośród nas.
Ubiegłoroczne (w tym roku jeszcze sporadycznie) „Lidove noviny“ publikowały nazwiska ofiar komunizmu w Czechosłowacji - dziesiątki tysięcy spośród setek tysięcy niewinnie skazanych, więzionych, katowanych i zamordowanych. Spośród 244 zamordowanych (dane oficjalne z roku 1968) organizacja więźniów politycznych opublikowała na razie 233 nazwiska. Jest to liczba większa, niż podaje w swej, omawianej przeze mnie na lamach „ZWROTU“ 4/91 książce V. Hejn „Sprawozdanie o organizowanej przemocy“. Zresztą liczba ta może jeszcze wzrosnąć. A potem ciągnąca się w nieskończoność litania nazwisk więzionych w socjalistycznych obozach koncentracyjnych, więzieniach - to tylko ci, którym nie można było dostarczyć wyroków rehabilitujących. Wspomniany tu już Hejn podaje, a nie jest to liczba ostateczna, że przez czechosłowackie komunistyczne obozy i więzienia przewinęło się około 217 000 niewinnie skazanych więźniów politycznych, że w latach pięćdziesiątych takich obozów i więzień było około 350. Zredukujmy tę liczbę do 5 osób i kilku obozów i więzień, i przenieśmy się do Ropicy z początku lat pięćdziesiątych, i spróbujmy, o ile to możliwe, wżyć się w tragiczne losy jednych spośród nas.
czwartek, 13 lipca 2017
Roman Berger – przyjaciel w biedzie wspomina Jana Brannego
![]() |
| J.Branny i R.Berger; 1960 Beskidy |
Przy poszukiwaniu materiałów do dalszej części historii „Prowokacja w Starym Młynie” nawiązałem kontakt z p. Romanem Bergerem, kompozytorem mieszkającym obecnie w Bratysławie. Z grona najbliższych tylko Bergerowie nie odwrócili się od ofiar ropickiej prowokacji.
Wysłałem do Pana Romana list, w którym przedstawiłem moją dotychczasową działalność oraz prośbę o wspomnienie o przyjacielu z lat młodości, Janie Brannym.
W odpowiedzi dostałem bardzo przejmujący list, z którego cytuję obszerne wspomnienia dotyczące Jana Brannego.
"Szanowny Pan
Jan Maczyński
Bardzo serdecznie Panu dziękuję za list! Wyjątkowy! Wzruszający! Miałem w swym długim życiu okazję – zaszczyt - szczęście spotkać szereg ludzi nieprzeciętnych, w swym zawodzie wybitnych, jednak Jan Branny, mój „Kochany Janek” wyróżnia się spośród wszystkich - żyje w mym sercu jako niedościgły wzór nieskazitelnego charakteru, jako uosobienie mądrości życiowej, nieoddzielnej od głębokiej wiary.
Wysłałem do Pana Romana list, w którym przedstawiłem moją dotychczasową działalność oraz prośbę o wspomnienie o przyjacielu z lat młodości, Janie Brannym.
W odpowiedzi dostałem bardzo przejmujący list, z którego cytuję obszerne wspomnienia dotyczące Jana Brannego.
"Szanowny Pan
Jan Maczyński
Bardzo serdecznie Panu dziękuję za list! Wyjątkowy! Wzruszający! Miałem w swym długim życiu okazję – zaszczyt - szczęście spotkać szereg ludzi nieprzeciętnych, w swym zawodzie wybitnych, jednak Jan Branny, mój „Kochany Janek” wyróżnia się spośród wszystkich - żyje w mym sercu jako niedościgły wzór nieskazitelnego charakteru, jako uosobienie mądrości życiowej, nieoddzielnej od głębokiej wiary.
wtorek, 11 lipca 2017
Dalszy życiorys Antoniego Hessa
Antoni HESS, życiorys cz II
Spisała Aleksandra Port (2017)
Po śmierci żony i syna miał Antoni Hess bardzo smutne życie. Został w domu sam, gdyż nas, to znaczy, córki Franciszkę, Annę i Alexandrę umieścił w internacie u Sióstr Notre Dame w Bielsku. Franciszkę, aby mogła częściej jeździć do domu umieścił prywatnie u znajomych. Jestem mu bardzo wdzięczna, że mimo ciężaru i biedy jaką cierpiał po wojnie, nas kształcił.
Po czasie dowiedzieliśmy się, kto był sprawcą śmierci brata Stanisława. Był to dla Ojca i dla nasze rodziny ponowny szok. Ojciec mógł tych sprawców zaskarżyć, ale nie uczynił tego. Myślę, że im przebaczył, nigdy na ten temat z nikim nie rozmawiał. Tak minęły cztery lata, myśmy ojca namawiały, żeby się ożenił, gdyż my pójdziemy z domu i on zostanie sam.
Po czasie dowiedzieliśmy się, kto był sprawcą śmierci brata Stanisława. Był to dla Ojca i dla nasze rodziny ponowny szok. Ojciec mógł tych sprawców zaskarżyć, ale nie uczynił tego. Myślę, że im przebaczył, nigdy na ten temat z nikim nie rozmawiał. Tak minęły cztery lata, myśmy ojca namawiały, żeby się ożenił, gdyż my pójdziemy z domu i on zostanie sam.
czwartek, 29 czerwca 2017
Staje - lista ofiar UPA
Dzisiaj prezentuję kolejną listę ofiar z rodzinnych stron dziadka Jana (za: „Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyźnie w latach 1939-1947” Stanisława Jastrzębskiego).
Podobnie jak w Wasylów - lista ofiar UPA wyróżnione są nazwiska osób, które zidentyfikowałem jako krewnych dziadka.
STAJE, gmina Tarnoszyn
Wieś miała 144 zagrody i 826 mieszkańców. Połowę ludności stanowili Polacy, około połowy Ukraińcy, było też około 50 Żydów.
Dnia 13 listopada (inne źródło podaje, 15 listopada 1943) nacjonaliści ukraińscy napadli na wieś, po rabunku wszystkiego co wpadło w ręce, zamordowali wielu polskich mieszkańców wsi. Ustalono następujące nazwiska:
Podobnie jak w Wasylów - lista ofiar UPA wyróżnione są nazwiska osób, które zidentyfikowałem jako krewnych dziadka.
STAJE, gmina Tarnoszyn
Wieś miała 144 zagrody i 826 mieszkańców. Połowę ludności stanowili Polacy, około połowy Ukraińcy, było też około 50 Żydów.
Dnia 13 listopada (inne źródło podaje, 15 listopada 1943) nacjonaliści ukraińscy napadli na wieś, po rabunku wszystkiego co wpadło w ręce, zamordowali wielu polskich mieszkańców wsi. Ustalono następujące nazwiska:
poniedziałek, 26 czerwca 2017
Sibica
Sibica, niem. Schibitz, wś, pow. cieszyński, par. kat. i ew. Cieszyn na Szląsku austr., ma 439 mk., 544 mr. Posiada kaplicę kat., filią par. Cieszyn.
Międzyrzecze
Międzyrzecze, niem. Kurzwałd, dwie wsie, pow. bielski, na Szląsku austr.: 1) M, Dolne, Nieder K., wraz z Franzfeldem rozl. mr. 1354, ludn. 886. 2.) M. Górne, Ober K„ rozl. 2527, ludn. 1466 (1880). Jest tu kościół par.
wtorek, 23 maja 2017
Genowefa Sygut-Tomaszczyk (1950-2017)
18 maja 2017 r. odprowadziliśmy w Międzyrzeczu w ostatnią ziemską drogę zmarłą w wieku 67 lat ś.p. Genowefę Sygut-Tomaszczyk.
🕯 🕯 🕯 🕯 🕯
piątek, 12 maja 2017
Wasylów - lista ofiar UPA
Dzięki uprzejmości Pana Stanisława Jastrzębskiego, autora książki „Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyźnie w latach 1939-1947” mogę przedstawić listę ofiar UPA, mieszkańców Wasylowa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


